Wyborna, wyjątkowa, zdrowa zupa na bazie koreańskiej kiszonej kapusty (kimchi). Podobny przepis podawałem niedawno, na zupę kimchi z tofu.

Proste, szybkie i smaczne danie. Kimchi można jeść solo, można je tez używać w innych potrawach – np zupach. Dziś przepis na danie z ryżem.Szybka koreańska potrawa, gdy nie ma się za dużo czasu na jedzenie. Kimchi-bokkeumbap można także jeść w lokalnych barach, takich jak ten na końcu wpisu.

W tym przepisie można także używać mięsa i warzyw. Można je także podawać z sadzonym jajkiem na wierzchu.

Nadprogramowo ukiszone kimchi, używam do przyrządzania innych dań. Między innymi świetnie spisuje się jak baza do zup, które smakują jak bardzo podobnie jak nasz kapuśniak :) Po kimchi z tofu oraz kimchi z mięsem przyszedł czas na zupę z grzybami.

Kimchi to najlepsze co dała światu kuchnia koreańska. Najbardziej znane jest kimchi klasyczne (z kapusty pekińskiej), ale kisić można wszystko, np ogórka.

Cóż napisać? Wystarczy spojrzeć na zdjęcie i już widać, że to danie jest pyszne :)

Jak ten czas szybko leci, minęło już pół roku, gdy ostatni raz jadłem gęstą zupę z kimchi, to stanowczo za rzadko. Mimo egzotycznego pochodzenia przepisu – w skrócie, można powiedzieć, że zupa smakiem bardzo przypomina kapuśniak. Można więc potraktować poniższy przepis jak wariację na temat kapuśniaku właśnie.

Kimchi (wym. kimczi), czyli kiszone warzywa, to przystawka podawana do każdego koreańskiego posiłku. Kimchi można spożywać soute, jako dodatek do jedzenia, można je grillować lub na jego bazie robić zupy – przepis na Kimchi Guk lub Kimchi Jjigae. Poza tym kimchi jest bardzo zdrowe – zostało oficjalnie uznane za jedno z pięciu najzdrowszych dań na świecie.

Ach, zgubić się jeszcze raz w zaułkach koreańskiej stolicy. Znaleźć ponownie kulinarny kamień filozoficzny w ciemnych uliczkach Gawnsu-Dong. Selu odwiedziłem dwa lata temu i nieustannie od tego czasu, mój radar nastawiony jest na tamten kierunek. Porzućcie marzenia o Bangkoku, o topowych turystycznych destynacjach, Seul to jest miasto z marzeń.

Nadeszły chłodniejsze dni, na stołach zamiast chłodników, zielonych sałat, pojawiły bardziej rozgrzewające potrawy. Dziś więcej o moich ulubionych azjatyckich bulionach.

Gdybym w ostateczności miał wskazywać jaka potrawa smakuje mi najbardziej – zapewne obok kimchi, wskazałbym na miskę gorącego rosołu. Uwielbiam je za prostotę przyrządzania i ilość kombinacji. Czegokolwiek nie wrzucimy do garnka, wyjdzie smacznie.

Zapraszam więc w podróże do Chin, Japonii, Tajlandii, Indonezji, Wietnamu i Korei i gorąco zachęcam do skorzystania z przepisów :)

Trzecie co do wielkości miasto Japonii, z ledwie 2,6 milionem mieszkańców, wydaje się być, sennym miasteczkiem, w porównaniu do wielkomiejskiego Tokio oraz innych azjatyckich metropolii. I w tym tkwi jego siła, nie przytłacza ogromem, jest kompaktowe dla turysty i… świetne na pierwszą wizytę w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Przyjęło się, że kimchi to głównie kiszona kapusta pekińska. Tymczasem kisić z powodzeniem można także inne warzywa: ogórki lub rzepę.

Gęste, jednogarnkowe danie, które wywodzi się z melanżu kuchni koreańskiej i amerykańskiej. Jest  tłusto i kalorycznie. Za to przygotowanie dania, jest proste jak lufa karabinu.

Airbus A350 XWB to najnowszy samolot europejskiego producenta. Powstał jako odpowiedź na Boeinga 787 Dreamliner. Linie lotnicze Finnair były pierwszym europejskim przewoźnikiem, który włączył do swojej floty ten model. Producent zapewnia, że komfort pasażerów jest wyższy niż w samolotach Boeinga. Sprawdziliśmy, czy te obietnice mają pokrycie w rzeczywistości.

Seul umiejętnie łączy stare z nowym. Kocha i pielęgnuje tradycje, ale wciąż ucieka do przodu, oszałamiając technologią. A wszystko to doprawione smakiem chili.

Nieustannie wracam do przepisów z kuchni koreańskiej. Szukając przepisu na ryż, którego ugotowałem za dużo (co zrobić nadprogramowym z pół kilo ryżu?) trafiłem na przepis na kulki ryżowe.

Gdzieś daleko, przypomina ten przepis klasyczny bibimbap, ale jest mniej ostry i mniej termicznie przetworzony.