Jednym z minusów mieszkania w naszej strefie klimatycznej jest smutny fakt, że w ciągu roku, temperatura na zewnątrz częściej pozwala na zamawianie u barmana grzańca niż zimnego pilsnerka. To samo dotyczy paliwa bardziej stałego. Dopiero ostatni gorący weekend (30+ w accuweather) pozwolił na utopienie wspomnień o ciężkich, nudnych eintopfach w wielkim garze chłodnika. Tak! Nastały temperatury, które bezkarnie pozwalają opijać się chłodnikami.

Black Francis długo zarzekał się, że Pixies nigdy nie nagrają nowej płyty i nie wrócą na scenę. Czarny Franek nie dotrzymał słowa, w czerwcu Pixies zagrają w Warszawie. Comeback jest raczej z gatunku przygnębiających. BMI Franka w ciągu 20 lat wzrósł mniej więcej tyle ile PKB w Polsce na głowę obywatela. Singiel z nowej płyty „Indie Cindy” brzmi jak strona C singli z końcowych lat eighties. Jest źle, wołabym za karę słuchać chyba codziennie numerów Jesus Jones.