Choć formalnie to wciąż Hiszpania kontynentalna, widok za oknem sugeruje coś innego. Dominujący kolor to intensywny zielony, a nie brąz spalonych gór. Temperatura nawet w lecie nie ścina białka i pozwala na znacznie więcej niż leżenie na plaży.

W zeszłym tygodniu jeździliśmy po hiszpańskiej Galicji – w samym Santiago de Compostela i okolicach. Piękne miejsce i jakże inne od południa Hiszpanii. Podczas podróży zdecydowanie za dużo czasu poświęcaliśmy na picie lokalnych białych win (pyszne albarino z bodegi Martina Codaxa) i jedzenie.