Niewiele jest prostszych i smacznych potraw niż tabbouleh. Od wiosny do jesieni jemy go pewnie raz w tygodniu. Podawałem na blogu już kiedyś podstawowy przepis na tę libańską sałatkę. Dziś jego luźna wariacja.

„Nie mam czasu na seks” śpiewa córka aktora Peszka. Nie mam czasu na stanie przy garach i wrzucanie świeżych, kalorycznych notek na bloga. Dziś więc przepis na przystawkę, która „robi się sama”. Marchewka i pietruszka – występują w przyrodzie częściej niż smog w Krakowie, czy można z tych plebejskich warzyw zrobić coś zaskakującego?