Santiago de Chile: 12 rzeczy, które musisz tu zrobić

Santiago, stolica Chile, kraju wyjątkowego pod względem ilości atrakcji turystycznych – często jest tylko miejscem przesiadki w drodze do licznych atrakcji turystycznych, takich jak Torres del Paine czy Atacama. Popularności Santiago nie przynosi także bliskość („bliskość” mając w pamięci rozmiar kontynentu) szalonego Rio de Janeiro czy melancholijnego Buenos Aires. Tymczasem świetne położenie miasta, pomiędzy Andami a Pacyfikiem, sprawia, że miasto samo w sobie warte jest dłuższej wizyty, połączonej ze zwiedzaniem bliższej okolicy. Zatem, co koniecznie należy zrobić, będąc w Santiago kilka dni?

1. Wejdź na górę

Santiago najpiękniej wygląda ze szczytu Cerro San Cristóbal. Widok miasta leżącego w dole, mającego w tle Andy zapiera dech w piersiach. Na szczyt góry można dostać się kolejką (bilet w dwie strony od 2000 CLP, czyli ok. 12 PLN), jej dolna stacja znajduje się w dzielnicy Bellavista.

img_2451

Zamiast wjeżdżać kolejką, warto wybrać się na spacer i dostać się na szczyt piechotą – uwaga, przyda się sportowe obuwie, droga na szczyt momentami jest stroma, wejście zajmuje ok. 40 minut.

W samym centrum miasta, w dzielnicy Lastarria, znajduje się jeszcze jeden, naturalny i wyjątkowy punkt widokowy – Cerro Santa Lucia. Rozciąga się stąd widok 360 stopni na całe miasto.

img_2477

Sky Costanera (skycostanera.cl) to mierzący 300 metrów wieżowiec, który do niedawna był najwyższym budynkiem w Ameryce Południowej. Zewnętrzny taras i możliwość podziwiania najpiękniejszego zachodu słońca warte jest więcej niż koszt wejścia (5500 CLP).

2. Plaza de Armas

Centralny plac miasta, serce stolicy. Przy placu znajduje się m.in. katedra (Catedral de Santiago) oraz Pałac Królewski (Palacio de la Real Audiencia de Santiago). Koniecznie należy usiąść w cieniu palm na placu i wsłuchać się w życie miasta.

img_25802

3. Jedz to, co lokalne

Jedz lokalne potrawy, tam gdzie stołują się mieszkańcy miasta. Kuchnia chilijska jest oszczędna w smakach i przyprawach, jej podstawą jest mięso (wołowina w szczególności, tania i przepyszna), kukurydza, frytki i awokado – tu dostępne w wielu odmianach. Koniecznie należy skosztować:

Pastel de choclo – warzywa i mięso zapiekane w kukurydzianej masie.

img_2555

Empanadas – pieczone pierogi z różnym rodzajem nadzienia, np. empanada de pino (z mięsem, cebulą, oliwkami, de queso (z serem), czy de camarones (serem i krewetkami).

img_2461

Chorillana – frytki, z kawałkami mięsa, kiełbasy i sadzonym jajkiem completo (hot dogi) – najczęściej z awokado, parówką i solidną porcją majonezu.

img_2592

Bifo de lomo con agregado – wołowina z dodatkiem, najczęściej z frytkami lub sałatą.

Completo (hot dogi) – najczęściej z awokado, parówką i solidną porcją majonezu.

Churrasco – burger z wołowiną.

Palta reina – awokado nadziewanym tuńczykiem.

Popularne miejsca z knajpkami z jedzeniem znajdują się w dzielnicach Lastarria i Bellavista. Ta pierwsza, choć mikroskopijna, przyciąga wielu turystów, a ceny są tu wyższe, niż w Bellavista. Warto odwiedzić Patagonia Restaurant (patagonia.com) i Bar La Hunta.

W Bellavista, przy Pio Nono skupia się wieczorne życie miasta, bawią się tu głównie studenci pobliskich uniwersytetów. Jedzenie jest tu tańsze i jakby bliższe chilijskiej duszy. Porcje bifo de lomo są ogromne. O poziom wyżej (cenowo i estetycznie) jest w Patio Bellavista (Pío Nono 6), gdzie znajduje się kilkanaście droższych restauracji.

4. Poczuj „trzęsienie ziemi”

Aby poczuć klimat lokalnego Santiago, należy udać się do restauracji La Piojera, tuż przy Mercado Central, gdzie trzeba spróbować pisco sour – klasycznego drinka z Santiago (choć istnieje spór czy pisco nie jest bardziej peruwiańskie). Pisco sour przyrządza się na bazie likieru z winogron, soku z limonki i jajek.

img_2551

Amatorzy mocnych trunków powinni także skosztować drinka terremoto („trzęsienie ziemi”), podawanego w wielkich szklankach, zrobionego na bazie słodkiego wina (Pipeño lub Chicha), pisco, grenadyny i ananasowych lodów. Ta toksyczna mieszanka spowoduje, że w głowie i w nogach poczujecie porządne trzęsienie. Komu mało, może wypić replica („wstrząs wtórny”) – to samo podane w mniejszej szklaneczce.

5. Szukaj polskich śladów

Ignacy Domeyko – inżynier, naukowiec, badacz Chile – to niejedyny Polak, który odcisnął mocne piętno w dalekim kraju. Luciano Kulczewski – w Polsce nieznany, w Chile zasłynął jako wybitny architekt, często nazywany „chilijskim Gaudim” lub „narodowym” architektem Chile. Urodzony w Chile, w 1896 roku w rodzinie polskich imigrantów, stworzył kilkadziesiąt znanych budynków w stolicy. Tworzył głównie w stylu Art Nouveau oraz modernistycznym. W dzielnicy Lastarria znajduje się ulica jego imienia, a także hotel „Luciano K” w budynku, który architekt stworzył w latach 20. XX w.

6. Lastarria – dzielnica artystów

Mikroskopijna dzielnica w centrum Santiago, na którą składa się kilka krótkich ulic, przy których kwitnie towarzyskie życie miasta. Warto przyjść tu na leniwy spacer, odwiedzając leżące po sąsiedzku Cerro Santa Lucia (patrz: Punkty widokowe). W weekendy artyści sprzedają tu swoje dzieła prosto z chodników, można kupić stare książki lub antyki. Sztuka niska i alternatywna spotka się tu ze sztuką wyższą – wybierz się do MAVI Museo de Artes Visuales lub do Museo Arqueológico de Santiago. W centrum kulturalnym GAM (gam.cl) można trafić na wiele ciekawych ekspozycji.

7. Bellavista – impreza non stop

Najbardziej imprezowa dzielnica miasta, ograniczona kwartałem ulic Bellavista-Pio Nono-Lopez de Bello-Mallinkrodt. To zagłębie barów, tanich restauracji i ukrytych miejsc rozpusty. Paliwem rozkręcającym życie towarzyskie są studenci, coraz chętniej zaglądają tu także turyści. To jedno z niewielu miejsc w mieście, gdzie bary są otwarte także w czasie świąt, gdy wszystko jest zamknięte. W ciągu dnia można stąd rozpocząć wędrówkę na Cerro San Cristóbal.

img_2530

8. Barrio Italia, czyli odwiedź Włochy

Ledwie kwadrans spaceru od zgiełku centrum znaleźć się można w innym świecie, cichym i uporządkowanym. Willowa dzielnica niskich parterowych domków, zadbanych obejść przywołuje raczej przedmieścia amerykańskich miasteczek. Barrio Italia, mimo że w oglądzie bardzo uporządkowane, w atmosferze przesiąknięte Włochami. Warto się tu wybrać dla higieny, dla poczucia kontrastu – skosztować włoskiej kawy i pizzy. Większość restauracji, kawiarni i sklepów znajduje się przy Av. Italia. To zdecydowanie udany melanż starego z nowym (barrioitalia.com).

img_2514

9. Odpocznij jak tubylec

Prawdziwą naturę Chilijczyków odkryć najpełniej można w weekendowe popołudnia, odwiedzając Parque Forestal i okolice. Jedni rodzinnie spędzają czas w parku – biwakowanie lub beztroskie leżenie w parku to chyba jedna z najpopularniejszych „aktywności mieszkańców”. Z drugiej strony, kto nie ugniata pośladkami trawy w parku, najpewniej właśnie biega lub jeździ rekreacyjnie na rowerze. Sprzyja temu polityka władz miasta, które w każdą niedziele zamyka w ciągu dnia drogi biegnące wzdłuż rzeki Mapucho.

Spacer po Parque Forestal najlepiej rozpocząć od Museo Bellas Artes, gdzie w niedzielę odbywa się pchli targ, idąc wzdłuż rzeki, przez most i odpoczywającą po sobotnich szaleństwach Bellavista, zakończyć wejściem na Cerro San Cristóbal (patrz: Punkty widokowe).

10. Zrób zakupy

Mercado Central jest uznawany za jeden z najważniejszych targów na świecie. Można tu kupić przede wszystkim wiele gatunków ryb oraz owoców morza. Koniecznie warto je spróbować w jednej z wielu restauracji, które się tu znajdują – nie wybieraj restauracji w centralnym miejscu placu – są drogie i nastawione na turystów, lepiej zajrzeć w boczne alejki. Tuż obok jest też słynna restauracja La Piojera (zobacz: Poczuj „trzęsienie ziemi”).

img_2600

Naprzeciw Mercado Central znajduje się największa hala targowa w Chile – La Vega Central, można tu znaleźć lokalne owoce (różne odmiany awokado!) i warzywa. Za główną halą (charakterystyczny dach w kształcie kielichów), znajduje się kolejna hala, z niższymi cenami i jeszcze bardziej lokalna.

11. Wyjedź za miasto

Świetne położenie Santiago, pomiędzy Pacyfikiem a Andami, sprawia, że w okolicy jest bardzo dużo atrakcji turystycznych, wartych jednodniowej wycieczki: można pojeździć na nartach w Andach, lub poleżeć na plaży nad Pacyfikiem w Valparaiso (120 km od Santiago). Artystów i rzemieślników najlepiej przy pracy podglądać w Pomaire (70 km), stąd już jest blisko do winnej doliny Undurraga – koniecznie!

12. Zwiedzaj z Przewodnikiem

Dobrym sposobem na poznanie miasta jest jego zwiedzanie z przewodnikiem. Dotrzecie do miejsc, które w najlepszym przypadku znajdą się w kolejnej edycji przewodników Lonely Planet, częściej – pozostaną znane tylko miejscowym. Wejdź na stronę tresvodka.com, skontaktuj się z autorką – Moniką Trętowską. Monika, na etacie pracuje jako korespondent dla Polskiego Radia z Chile i Ameryki Południowej jako korespondent dla Polskiego Radia z Chile i Ameryki Południowej, a w wolnych chwilach jest przewodnikiem po Santiago i Chile. Polecam!

Informacje praktyczne

Jak dolecieć? Z Polski nie ma bezpośrednich połączeń lotniczych. Warto wybrać ofertę linii Air France / KLM – lot przez Amsterdam lub Paryż z międzylądowaniem w Buenos Aires.

Warto skorzystać z oferty przelotu w klasie economy premium/comfort (więcej miejsca na nogi, bardziej niż w ekonomicznej odchylane oparcia foteli). Doskonałym wejściem w podróż jest skorzystanie z oferty KLM Crown Lounge – eleganckiego salonu biznesowego dostępnego dla każdego z pasażerów. „Salonik” posiada kilkaset wygodnych miejsc do relaksu przed długa podróżą za ocean, duży wybór jedzenia i alkoholi.

Jak dojechać z lotniska do centrum? Najtańszy i najlepszy sposób to niebieski autobus firmy Centropuerto (centropuerto.cl) – bilet w dwie strony kosztuje 2800 CLP. Końcowa stacja w centrum to Los Heros. Odjeżdża co pół godziny spod terminala, na prawo od wyjścia. Jazda do centrum trwa około 40 minut.

Gdzie spać? Hotel – Luciano K. Stąd jest blisko (5 minut spacerem) do Bellavisty i Lastarri. Budynek z lat 20. Xx wieku zaprojektowany przez architekta polskiego pochodzenia Luciano Kulczewskiego w stylu art deco. Merced 84, Barrio Lastarria, lucianokhotel.com.

Waluta: peso chilijskie (CLP) w Chile używa się skrótu „$”. Nie ma problemów z płatnością kartami kredytowymi oraz wybieraniem pieniędzy z bankomatów (dużo bankomatów w centrum miasta). 1000 CLP to 5,5 PLN.

Wizy: obywatele RP nie potrzebują wizy na pobyt do 90 dni. Nie dotyczy to przyjazdów na pobyt stały, w celu podjęcia pracy lub nauki. Minimalny okres ważności paszportu przy wjeździe nie jest określony. Przy wjeździe nie ma obowiązku okazania biletu powrotnego.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s