Zupa krem z pora

Pora na pora. Por zawsze był dla mnie smutnym jak listopad nad Bałtykiem warzywem. Sięgałem po niego w ostateczności, w akcie desperacji z braku lepszych rozwiązań. Był zawsze ostatnim wyborem. Bo cóż dobrego można zrobić z tego warzywa. Inaczej niż autor legendarnego, pierwszego kulinarnego bloga w Polsce – pesto.art.pl. Michał Kaczyński – poeta, krytyk sztuki, znany przede wszystkim z pisma i galerii Raster. Poboczem prowadził kulinarny notatnik, który rozprawiczył kulinarnie mnie i moją kuchnię. Stamtąd czerpałem pierwsze przepisy i choć zdjęcia są okropne, to pasji autorowi nie sposób odmówić. To była krynica wiedzy kulinarnej, Michał, dzięki!

Michał darzył estymą nasze biało-zielone warzywo, ja tak nie potrafię i szczerze zazdroszczę :)

„Pory należą do nielicznych warzyw, które bez względu na sezon są mniej więcej w tej samej cenie i tak samo dobrze smakują, dlatego polecam je szczególnie zimą, kiedy panuje generalny deficyt smacznych i tanich warzyw.

Dobrze zapamiętałem wiersz Marcina Świetlickiego „Przed wyborami”, który zaczynał się „Dzisiaj kupiłem dwa pory na kolację, niosłem je za plecami trzymając jak kwiaty” – zawsze zastanawiałem się co potem stało się z tymi dwoma porami, jak je ugotował. Kombinowałem, że to w ogóle sporo jak na takie mdłe warzywo, 2 sztuki zjeść (może robił tę kolację dla kogoś jeszcze, ale jak ma się kogoś na kolacji, to zazwyczaj nie myśli się o pisaniu wierszy, zazwyczaj powstają bowiem one we wręcz odwrotnych okolicznościach), ja bym raczej zjadł nie więcej niż 1 pora. Wyobrażałem sobie oczywiście, że to właśnie Marcin Świetlicki zakupił warzywka i ponieważ nie potrafię go sobie w ogóle wyobrazić w kuchni (być może się tutaj grubo mylę) to chodziła za mną nieco absurdalna i nieprzyjemna wizja, iż poeta zjadł je po prostu na surowo. No i nie wiem, chyba ten widok Marcina Świetlickiego przeżuwającego włókniste pory na zawsze już przesłoni mi sens tego znakomitego utworu, chyba, że kiedyś mi się poszczęści i będę miał okazję zapytać poetę o jego przepis na 2 pory na kolacje.”

Dziś mam dla Was porową klasykę – krem z porów, do dzieła!

Składniki dla 2 osób:

  • 1 wesoły por;
  • 0,5 l. bulionu warzywnego;
  • 50 g masła;
  • parmezan;
  • kleks śmietany 18%;

Pory kroimy w talarki i podsmażamy (dusimy) na maśle przez 2-3 minuty. Dodajemy gorący bulion, gotujemy 30 minut. Doprawiamy solą i pieprzem. Całość należy zmiksować w blenderze. Podajemy z grzankami i tomikiem wierszy poety Świetlickiego.