A więc tak, dowolna drobiowa kostka rosołowa, bulion w kostce lub bulionetka ma tak, jak na poniższym obrazku – składa się głównie z wody, soli, tłuszczu i cukru.

Kasza gryczana niesłusznie jest pomijana w naszym jadłospisie. Zapomniana lub w najlepszym wypadku przemyka jako drugorzędny dodatek. Niesłusznie, kasza gryczana jest świetnym źródłem białka, nie zakwasza organizmu i jest bez glutenu.

Dzień taki piękny, aż szkoda siedzieć przy garach. Dziś odwiedziłem wietnamski sklepik pana Quina w Krakowie, na tzw. Tandecie. Polecam – zakupiłem m.in. kapustę pak choi, galangal i przedziwny instant zupy pho. Kuchnię wietnamską wielbię pod niebiosa i jeszcze niejeden raz będzie okazja by opisać ją na łamach bloga.

Tradycyjnie weekend majowy zapowiada się w pogodzie mokro i szaro. Rok temu pisłaem już o marokańskim przepisie na pastę z bakłażana. Dziś przepis włoski – dobry dla wszystkich grillujących, którym nie straszna niesprzyjająca pogoda. Caponata – włoska pasta z bakłażana  – fantastyczna do mięs i chleba – w sam raz na spotkanie przy grillu.

Wczoraj ledwie wrociłem z gościnnej Gruzji, dziś wrzucam zaległy materiał po wizycie w lutym w Buenos Aires. Miłej lektury!

Szparagi are back! Radość wielka, od ostatniego wpisu na blogu ze szparagami w roli głównej minęło ponad 10 miesięcy. Szparagi na talerzu to radość wielka i znak, że rozpoczyna się najpiękniejszy czas. Trzy tygodnie na przełomie kwietnia i maja to zieleń, radość i nadzieja na nowe.

Jestem w przeciagu, dziś krótki i sprawdzony przepis. Co prawda papryka nie jest jeszcze najtańsza, ale można trafić w sklpeach na promocje w cenie 7-8 zł za kilogram. Wówczas warto przygotować evergreen – danie klasyczne, proste – czerwoną paprykę faszerowaną warzywami.

Bataty ostatnio zdominowały nasze menu, są wszędzie, w każdy weekend, tak natarczywe jak kamień w bucie. Pora od nich odpocząć, ale nim to nastąpi jeden z ostatnich przepisów – bataty z fetą i natką pietruszki. Danie pyszne i proste w obsłudze jak instrukcja z IKEI.

Bruschetta, guacamole i tapenada  – wielka, choć skromna Trójka. Ratuje (szczególnie bruschetta) z każdej opresji – bo pomidory i CZOSNEK każdy w domu ma zawsze :). Niepozorne smarowidła do chleba, robią wrażenie prostotą składników i tym jak smakują. Porzućcie masła, margaryny, wędliny i sery! Jakiekolwiek pieczywo macie pod ręką, smarujcie je na wiosnę pastą z pomidorów, czarnych oliwek i awokado.

Topinambur – brzmi jak nazwa egzotycznego, parzystokopytnego zwierzaka. Tymczasem topinambur (inaczej słonecznik bulwiasty) to roślina jadalna, pastewna i ozdobna.

Ziemniaki jadam rzadko, w zasadzie wyparłem je ze świadomości. Batat to ziemniak inaczej. Słodkawy w smaku i przyjemnie pomarańczowy obiecuje wiele. Co z tych obietnic będę pamiętał za miesiąc, rok? Pomarańczowe jak dynia warzywo próbowałem już wcześniej, lecz dopiero ostatnio batat w większej ilości pojawił się w mojej kuchni.

Kompletna niedziela w Krakowie, pierwsza taka od dobrych dwóch kwartałów. To idzie wiosna! Słońce momentami grzało dziś nieznośnie, zmuszając spacerujących do szukania zacienionych miejsc. Niedziela kompletna. Przed południem wizyta na Placu Nowym, na cotygodniowym tzw. „Żydzie”, czyli targu z tekstyliami głównie. Po południu kawa, czekolada i inne % w jednym z barów na Kazimierzu (dziś były Kolory, gdzie dekadę temu byłem rezydentem niemalże, dziś nawet foursquare nie był w stanie podpowiedzieć, kiedy ostatni raz odwiedziłem ten przybytek). Niemniej, nieustająco zachęcam – warto tu wpaść.

Myśląc „Katalonia”, mimowolnie dopowiadamy „Barcelona”. Oba miejsca związane są ze sobą mocno, jak Sancho Pansa z Don Kichotem, jak korek z butelką wina. Tak mocne skojarzenie jest krzywdzące zarówno dla miasta, jak i regionu. Katalonia ma do zaoferowania znacznie więcej, niż tylko atrakcje Barcelony.

Niewiele jest lepszych rzeczy od samodzielnie przygotowanych soków lub smoothie. Zamiast pić nie wiadomo co z kartonu, lepiej samemu zadbać o to, co się pije, Wyjdzie taniej i z pewnością zdrowiej.

Jako człek wybitnie zajęty, zamiast szukać czasu wolnego, dokładam sobie pracy. Nie brzmi to dobrze. Niedziela, popołudnie, cóż można zrobić? Z pewnością nie odpocząć. Odsyłam się do garów, do kuchni. Dziś przepis na tartę z gruszką i serem brie. Wyjątkowość tego przepisu w moim przypadku stanowi fakt, że nie korzystam tym razem z gotowego ciasta (np. francuskiego), tylko samodzielnie zgrabnymi paluchami ugniatamy bazę do obiadu.