Congee namiętnie jest spożywane w Chinach na śniadanie, pyszna, energetyczna zupa, która daje siłę na cały dzień.

Na blogu jest około 140 przepisów. Danie, które dziś prezentuję – to jedno z dwóch najsmaczniejszych dla mnie. Drugie, to – co za zaskoczenie – także zupa z Tajlandii, Tom Jued.

Smaczna i delikatna. Jeśli nie lubicie ostrości papryczki chili, tak często występującej w tajskiej kuchni, ten przepis jest dla Was.

Przepis jest prosty, a efekt rewelacyjny, to jedno z moich ulubionych dań z Tajlandii.

Kuchnia koreańska trzyma mnie w uścisku, niczym Pudzian swojego przeciwnika i nie chce mnie puścić. Cóż, nie powiem, nie mam nic przeciw, wszak to nie śmiertelny ucisk, a bardziej serdeczne przytulanie.

Bulgogi (wym. bulgogi) to jedno z podstawowych dań kuchni koreańskiej. Jest szybkie, łatwe i tanie w przyrządzeniu. Jest to nic innego jak marynowane i następnie grillowane mięso (kurczak, wołowina lub wieprzowina). Bulgogi dosłownie oznacza „mięso z ognia”.

Ta zupa rozgrzewa jak piec hutniczy i o to chodzi, podobny przepis podawałem niedawno, warto spróbować oba :)

To danie zawdzięcza wyjątkowy smak, sosowi hoisin. Sos sporządzany na bazie śliwek i soi doskonale nadaje sie do potraw kuchni chińskiej, a szczególnie kantońskiej. Sos można kupić w hipermarketach i sklepach z egzotyczną żywnością.

Jak ten czas szybko leci, minęło już pół roku, gdy ostatni raz jadłem gęstą zupę z kimchi, to stanowczo za rzadko. Mimo egzotycznego pochodzenia przepisu – w skrócie, można powiedzieć, że zupa smakiem bardzo przypomina kapuśniak. Można więc potraktować poniższy przepis jak wariację na temat kapuśniaku właśnie.