W Wietnamie ta zupa jest równie popularna jak słynne pho, choć na świecie nie zyskała takiej sławy jak jej ceniona wszędzie kuzynka.

Ostrość zupy można regulować ilością dodanej papryczki chili, wg własnego uznania. Niezaprzeczalnie, im ostrzejsza zupa, tym lepiej rozgrzewa w chłodne grudniowe dni.

Mówi się, ze mieszkańcy Kantonu jedzą wszystko, co ma 4 nogi i nie jest stołem oraz wszystko co lata, a nie jest samolotem. Faktycznie, jest to prawda, choć dziś w przepisie zajmiemy się najzwyklejszą wołowiną. A jeśli chcecie poczytać więcej o Kantonie – zapraszam do przeczytania mojej relacji (Kanton (Guangzhou) w Chinach: 8 atrakcji turystycznych).

Moda na burgery wciąż trwa, w Krakowie na każdym kroku można skosztować lepszych lub gorszych bułek z kawałkiem mielonego mięsa. Trochę na przekór, postanowiłem nie dać zarobić właścicielom tych przybytków, i przygotować burgera w domu. Oto efekt :)

To nie jest danie na co dzień, jest smaczne i wyjątkowe, a spożywane zbyt często mogłoby się znudzić. Podobny przepis na zupę z mięsem mielonym podawałem jakiś czas temu, wówczas w wersji tajskiej – Tom Jued.

Do poniższego przepisu nada się mięso z kurczaka, jagnięcina lub wołowina. Zatem, do dzieła!