Jedno z moich ulubionych dań, nie tylko z kuchni wietnamskiej, długi czas przygotowania wynagrodzi doskonały smak i zapach. Zapewniam, że zaczną was nawiedzać sąsiedzi, skuszeni zapachem tego wietnamskiego rosołu. Pierwszy raz jadłem pho w Starej Dzielnicy (Old Quarter) Hanoi.

Pod tym linkiem – przepis na zupę pho z wołowiną

Bazą tej zupy jest mieszanka imbiru, trawy cytrynowej, liści limonki kaffir, chili oraz sosu rybnego – z gotowania których powstaje pyszny bulion, reszta zależy od Waszej fantazji.

Kolejna prosta wariacja na temat azjatyckiego jedzenia, tym razem za smak tego dania odpowiada przede wszystkim świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy.

Smaczna i delikatna. Jeśli nie lubicie ostrości papryczki chili, tak często występującej w tajskiej kuchni, ten przepis jest dla Was.

Przepis jest prosty, a efekt rewelacyjny, to jedno z moich ulubionych dań z Tajlandii.

Rendang to pikantne, mięsne danie pochodzące z Indonezji, popularne również w sąsiednich krajach: Malezji, Singapurze czy Filipinach.

Smak daniu nadaje wyjątkowa pasta na bazie galangalu, imbiru i trawy cytrynowej oraz mleko kokosowe i garść przypraw: goździki, cynamon i anyż.

Kuchnia koreańska trzyma mnie w uścisku, niczym Pudzian swojego przeciwnika i nie chce mnie puścić. Cóż, nie powiem, nie mam nic przeciw, wszak to nie śmiertelny ucisk, a bardziej serdeczne przytulanie.

Bulgogi (wym. bulgogi) to jedno z podstawowych dań kuchni koreańskiej. Jest szybkie, łatwe i tanie w przyrządzeniu. Jest to nic innego jak marynowane i następnie grillowane mięso (kurczak, wołowina lub wieprzowina). Bulgogi dosłownie oznacza „mięso z ognia”.

Nieustannie wracam do przepisów z kuchni koreańskiej. Szukając przepisu na ryż, którego ugotowałem za dużo (co zrobić nadprogramowym z pół kilo ryżu?) trafiłem na przepis na kulki ryżowe.

Gdzieś daleko, przypomina ten przepis klasyczny bibimbap, ale jest mniej ostry i mniej termicznie przetworzony.